
Drzewa chłoną nasze żale, z którymi później spotykamy się książkach.
- Ksero.
- Jakie ksero, Panie. Nowe znajdziesz taniej nawet, tyle kartek.
- Ksero.
- Ksero?
- Ksero.
Drzewa krzyczały tylko przy części z tuszem, nie znały buntu. Abraham przetarł mokre oko.
***
Zamknąłem biblię i wszystkie księgi. Odpowiedzi były w oczach kotów włóczących się po łące.
Może zechciałby czarnego.