***


Drzewa chłoną nasze żale, z którymi później spotykamy się książkach.

    Powtarzał jedno zdanie przed lustrem. Pękło. Teraz miał nieskończoność + 7 lat nieszczęścia. I człowiek w nie zapukał.

- Ksero.
- Jakie ksero, Panie. Nowe znajdziesz taniej nawet, tyle kartek.
- Ksero.
- Ksero?
- Ksero.

    Drzewa krzyczały tylko przy części z tuszem, nie znały buntu. Abraham przetarł mokre oko.

***


    Zamknąłem biblię i wszystkie księgi. Odpowiedzi były w oczach kotów włóczących się po łące.
    Może zechciałby czarnego.

© 2018 edward magnetyczny technologia Blogger